Każdy z nas codziennie mija zaniedbane trawniki czy zapuszczone place. Większości nawet pewnie nie zauważamy. Ron Finley z Los Angeles, zwany też ogrodnikiem-buntownikiem, postanowił wykorzystać te zapomniane miejsce i nadać im funkcję użytkową. Zmienia je w małe ogródki warzywne.

Los Angeles to miasto, gdzie większość ludzi nawet nie marzyła o tym, aby jeść marchewkę czy cebulę z własnego ogródka. Ron pokazuje, że jest to możliwe i zaraża tą ideą setki mieszkańców Miasta Aniołów.